Czy meningokoki mogą wywoływać zapalenie opon mózgowych?

słysząc nazwę Avamys wiesz, że chodzi o dobry produkt

Coraz częściej spotykamy się z nazwą meningokoki, a to oznacza, że chcąc czy nie, zdobywamy na ich temat nowe informacje. Jednak nadal wielu ludzi uważa, że jest to nazwa choroby, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że jest to po prostu nazwa bakterii, która lubi przebywać w błonie śluzowej gardła i nosa. Za to choroby, które są przez nią wywoływane to sepsa i zapalenie opon mózgowych, a tutaj większość ludzi jest świadoma, że z tego typu chorobami nie ma żartów i należy robić wszystko co w naszej mocy, aby odpowiednio się przed nimi chronić.

Większość to nosiciele

Prawda jest taka, że meningokoki bardzo rzadko prowadzą do rozwoju chorób. W większości przypadków ludzie są po prostu ich nosicielami. A więc mają w sobie te bakterie, chociaż nie mają o tym nawet najmniejszego pojęcia, bo nie odczuwają w związku z tym żadnych niepożądanych efektów. Jednak właśnie tacy ludzie mogą te bakterie przekazywać dalej, a kiedy trafią one na podatny grunt, a więc organizm o słabszej odporności, to wówczas może dojść do wystąpienia zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Dlatego właśnie powinniśmy się dokładnie przyjrzeć temu, w jaki sposób możemy się przed nimi chronić, aby nie dopuszczać do takich sytuacji.

Rozwija się błyskawicznie

Trzeba być świadomym, że jeśli dojdzie do meningokokowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, to choroba będzie rozwijała się błyskawicznie, a jej przebieg będzie bardzo gwałtowny. Co więcej, w wielu przypadkach kończy się śmiercią, a nawet jeśli chory wyzdrowieje, to może mieć poważne powikłania, które będą objawiały się uszkodzeniem mózgu, nerek czy utratą słuchu. Dlatego właśnie w przypadku meningokoków bardzo ważna jest profilaktyka, która będzie się opierała na przyjmowaniu odpowiednich szczepień. Jest to tym ważniejsze, że taka choroba może w ciągu doby doprowadzić do zgonu, a jednocześnie bardzo trudno jest rozpoznać jej pierwsze objawy, bo są one bardzo podobne do grypy. Z meningokokami nie ma żartów. Chociaż stosunkowo rzadko prowadzą one do chorób, to jednak kiedy już się to stanie, to ważny jest czas. Dlatego też lekarze zalecają odpowiednie szczepienia i to nie tylko dzieciom, które narażone są najbardziej na ich działanie, ale również dorosłym. Oczywiście musimy za taką szczepionkę zapłacić, jednak lepiej to zrobić i mieć świadomość, że jesteśmy chronieni przeciwko meningokokom, niż żyć nadzieją, że konsekwencje pojawienia się tych bakterii w naszym ciele, nas ominą.

Przy zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych wszystko dzieje się błyskawicznie, więc lepiej oszczędzić sobie stresu.